Wycieczka do Krakowa

W końcu się wybraliśmy, mąż przestał szukać pretekstu, że samochód, że praca, że coś tam, że za ciepło, za zimno, albo zbyt weekendowo. Zapakowaliśmy dzieciaki do naszego wspaniałego (tak jak i mój mąż) samochodu. I wiecie, co było najbardziej zaskakującą rzeczą w całej wizycie w Krakowie? To, że mój mąż zabrał dziewczynki… do fryzjera, dla dzieci. Dlaczego? – Nie uwierzycie. Zabrał je do fryzjera dla dzieci, bo narzekały, że jest im ciepło (włosy grzały je w szyje). Ja w tym czasie spotkałam się z Madzią, której nie widziałam od skończenia studiów, wyskoczyłyśmy sobie na małą kawę i lody z bitą śmietaną, kiedy małżonek mój wspaniały i fantastyczny miał się zająć przez moment dziećmi. Całe szczęście, dzieci mamy tylko dwoje. Kiedy zobaczyłam dziewczynki obcięte, z nowymi fryzurami, miałam ochotę zdzielić męża przez łeb, chociaż wyglądały prześlicznie:) chciałam go zdzielić dla zasady, że tak istotnej kwestii, jak obcinanie włosów dzieciom, powinien konsultować ze swoją małżonką:) Nie ważne. Dziwię się tylko trochę, że dziewczynki z całek wycieczki do Krakowa zapamiętały głównie to, że były u fryzjera dla dzieci. Kraków krakowem, ale fryzjer… jak każda kobieta wie… ;) Cóż, mają to po mamusi.

~Dawid

Tags: , , , ,


No Responses Yet to “Wycieczka do Krakowa”

Leave a Reply